poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Dowcipy...

- Znowu nasze "cudowne dziecko" zaglądało mi do portfela.
- Dlaczego myślisz,że to Zygmuś? Być może to ja wzięłam na zakupy...
- Ale to niemożliwe, bo w portfelu jeszcze coś zostało. 


Mąż przerywając czytanie gazety:
 - Kochanie, mówiłaś coś?
 - Tak, ale to było wczoraj.

 Mąż skrada się na palcach. Jego żona jeszcze nie spała.
 - To ty, Stachu?
- A co, czekałaś na kogoś innego?

Żona poszła z mężem na zakupy. Mąż mówi przerażony:
- Suknia,płaszcz,bielizna,perfumy. Czy wiesz do czego mnie doprowadzisz?
- Do działu  obuwia.

-Swojej żonie na urodziny kupiłem psa.
- Czemu właśnie psa?
- Dzięki niemu będę miał powód do  wieczornych spacerów.

Do rodziny przyjechała teściowa. Tata mówi do syna:
-Jasiu, przynieś babci krem...
-Który?
-Ten z napisem "Kropelka". : D

Jasiu w przedszkolu płacze.
-Co się stało Jasiu?
- Pani powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki, to nie pójdzie na plac zabaw.
- A ty nie umiesz zrobić?
-Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł...     : D

W sklepie z komputerami:
-Ten komputer wykona za pana połowę pracy!
-W takim razie biorę dwa.                       : D

-Małosiu pożycz mi 5zł.
-Nie.
-Dlaczego?
-Bo mi nie oddasz.
- A skąd wiesz?
- Bo Ci nie pożyczę. 

- Twoja żona musi być bardzo oszczędna.
- A co widać po niej?
- Nie, po tobie.

W szkole pani prosi Tomaszka:
- Wymień 4 zwierzęta afrykańskie.
- Słoń i 3 żyrafy.


Dodamy więcej dowcipów. To dopiero początek. : )


1 komentarz: